" Egzamin"
# 2 dni później <29 sierpnia, środa> ( data wymyślona)#
* Dzień egzaminów.*
Dziewczyny wstały o 7:00. Przesłuchania są o 8:30. Nastolatki wykonały
poranną toaletę, ubrały się i zeszły na dół, gdzie czekała na nie
Sarah.
Nell:
Victoria:
Kobieta
podała przyjaciółką śniadanie i się do nich dosiadła. Po skończonym
posiłku, założyły buty, wzięły torebki i wyszły z domu, kierując się do
auta. Po ok. 20 minutach, z powodu małego korku na ulicy, dojechały na
miejsce. Dziewczyny wysiadły z samochodu, a 35- latka pojechała do
pracy. Siedemnastolatki udały się do szkoły i poszły prosto pod salę, w
której miał się odbyć egzamin. Usoadły na ławce przed pomieszczeniem i
czekały na wywołanie ich imion. Po 10 minutach ze sali wyszła jakaś
wysoka brunetka ze smutna miną, co chyba oznaczało, że sie nie dostała.
Po chwili przyjaciółki usłyszały kobiecy głos.
- Nell Wesley!
Dziewczyna była stremowana ( o ile takie słowo istnieje (: ), lecz
szybko udała się do sali. Po wejściu do pomieszczenia okazało sie, że to
sala muzyczna.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
* Oczami Nell.*
Gdy weszłam do środka, po lewej stronie pomieszczenia zauważyłam dość
sporych rozmiarów biurko, a za nim dyrektorkę i jakieś dwie starsze
kobiety. Stanęłam przed wspomnianymi postaciami i z powodu iż wiedzą już
chyba o mnie wszystko, czekałam cicho na pytania.
Po ok. 15 minutach ciagłych pytań, przyszedł czas na zaprezentowanie
swoich umiejętności. Najpierw zagrałam krótką scenkę z wybranym
fragmentem, a potem musiałam wykonać wybrany utwór. Stwierdziłam, że
zaśpiewam i zagram na gitarze piosenkę Jonathan'a Clay'a pt. " Heart On
Fire". Po kilku minutach skończyłam. Dyrektorka wraz z kobietami zaczęły
klaskać. Później czekałam na werdykt. Długo czekać nie musiałam.
-
Panno Wesley...- dyrektorka mówiła to tak poważnie, że zaczęłam się
denerwować-... Dostaje się Pani!- wykrzyczała to z dużym uśmiechem.
Nie mogłam w to uwierzyć. Dostałam się do szkoły moich marzeń! Po
wyjściu wykrzyczałam to wszystko Vicky i rzuciałam się jej na szyję.
Przyjaciółka cieszyła się ze mną do momentu wyczytania jej nazwiska.
Victoria na mnie spojrzała, a ja się do niej usmiechnęłam i
powiedziałam, że będę czekać na dworze. Ona niepewnie weszła do
pomieszczenia i zamknęła za sobą drzwi. Ja od razu udałam się przed
budynek i usiadłam na ławce przy wejściu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
* Oczami Vicky.*
Po kilkunastu minutach pytań, odegrałam scenkę wybranego fragmentu i
wykonałam na gitarze piosenkę Ed'a Sheeran'a pt. " Give Me Love"
śpiewając oczywiście. Po zakończeniu utworu, dyrektorka powiedziała z
uśmiechem, że się dostałam. W tamtym momencie mnie zamurowało, ale
szybko się ocknęłam i wyszłam ze sali. Tak byłam podekscytowana, że
chciałam jak najszybciej napisać o tym Nell. Wyciągnęłam telefon i
zaczęłam pisać do przyjaciółki. Czynność ta trwała krótko, gdyż na kogoś
wpadłam i komórka wypadła mi z rąk, a ja poleciałam na podłogę. Po
chwili spojrzałam w górę i ujrzałam przystojnego, wysokiego blondyna o
brązowych oczach. Kojarzyłam go skądś, ale nie wiedziałam skąd. Moje
rozmyślania przerwał chłopak.
- Przepraszam. Nie zauważyłem Cię.- zaczął blondyn.
- Nie to ja nie patrzyłam na drogę, więc sama jestem sobie winna.- powiedziałam uśmiechając się.
Po chwili zauważyłam, że nadal siedzę na podłodzę, więc zaczęłam się podnosić.
- Daj rękę, pomogę Tobie.- powiedział chłopak widząc, że nie najlepiej sobie radzę.
Podałam mu dłoń, a on mnie tak pociągnął do siebie, że po chwili już stałam na nogach.
- Tak w ogóle jestem Ross.- przedstawił się nastolatek.
- A ja Vicky.- również się przedstawiłam.
- Będziesz chodziła tu do szkoły?- zapytał.
- Tak, a ty?
- Jeszcze nie wiem, właśnie szedłem na egzamin.- powiedział.
- To może lepiej już idź pod salę, bo jeszcze się spóźnisz.- zauważyłam.
-
No tak. To do zobaczenia.- powiedział chłopak.- Znaczy, miejmy
nadzieję.- poprawił się i uśmiechnął do mnie. Po chwili już zniknął za
rogiem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Vicky poszła w stronę wyjścia, wciąż się uśmiechając. Po wyjściu przed
budynek, powiedziała przyjaciółce, że zdała i opowiedziała o nowo
poznanym blondynie. Po chwili jej się coś przypomniało.
- O KURDE! Nell biegniemy do szkoły po mój telefon.- krzyknęła Vicky.
Dziewczyny czym prędzej pognały na miejsce zderzenia z kolegą. Na
szczęście przedmiot był na swoim miejscu, więc Victoria go zabrała i
wraz z Nell poszła na przystanek, gdyż ciocia kończyła pracę za dwie
godziny. Przyjaciółki usiadły na ławce i zaczęły rozmowiać. Po chwili
blondynka dostrzegła pewien plakat i zaczęła go czytać na głos,
przerywając rozmowę.
-
" Szkółka tańca " The Rage"! Nie ważne czy umiesz tańczyć czy nie. MY
CIĘ NAUCZYMY! Zajęcia w poniedziałki, środy i piątki o godzinie 18:30-
20:00. Ul. Figueroa Street 38. ZAPRASZAMY!"- skończyła czytać Nell.
- Musisz się zapisać!- stwierdziła Vicky.
-
To dobry pomysł. Chcę rozwijać swoje umiejętności taneczne. No to
dzisiaj wieczorem mnie nie będzie w domu, ponieważ jest trening.-
powiedziała blondynka.
...CIĄG DALSZY NASTĄPI...
Hej!
Więc jest pierwsza część 3 rozdziału! Mam nadzieję, że ten kto będzie
czytał mojego bloga to napisze komentarz. Piosenki, które śpiewają
dziewczyny w opowiadaniu są w odtwarzaczu muzyki, więc nie będę
wstawiała filmików. I PROSZĘ NIE KOPIOWAĆ MOICH ROZDZIAŁÓW, PONIEWAŻ SĄ
ONE PISANE PRZEZE MNIE I WKŁADAM W NIE WIELE TRUDNU. To tak na
przyszłość ;). Następny rozdział pojawi się niebawem. :)
~Ada.



















